Blog wpisy
PODRÓŻ STAMBUŁ 26.04
PODRÓŻ GRECJA STAMBUŁ 25.04
PODRÓŻ GRECJA SALONIKI 24.04
PODRÓŻ GRECJA KAWALA 23.04
PODRÓŻ GRECJA KAWALA 22.04
PODRÓŻ GRECJA ATENY 21.04
PODRÓŻ GRECJA ATENY 20.04
PROM ATENY PIREUS 19.04
PODRÓŻ GRECJA HERAKLION 18.04.2026
PODRÓŻ GRECJA TURCJA BUŁGARIA (KRETA CHANIA 17.04.2026)
WSTĘP DO PODRÓŻY GRECJA TURCJA BUŁGARIA
ORZEŁ1


ORZEŁ 4

ORZEŁ PIASTOWSKI PRZEMYSŁAWA II



MIESZKO I KRÓL POLSKI

BOLESŁAW CHROBRY KRÓL POLSKI

KAZIMIERZ ODNOWICIEL

BOLESŁAW KRZYWOUSTY KRÓL POLSKI

WŁADYSŁAW ŁOKIETEK KRÓL POLSKI

KAZIMIERZ WIELKI KRÓL POLSKI

WŁADYSŁAW JAGIEŁŁO KRÓL POLSKI

KAZIMIERZ JAGIELLOŃCZYK KRÓL POLSKI

ZYGMUNT AUGUST KRÓL POLSKI

JAN III SOBIESKI KRÓL POLSKI

STEFAN BATORY KROL POLSKI

ZYGMUNT III WAZA KROL POLSKI

AUGUST II MOCNY KRÓL POLSKI

STANISŁAW AUGUST PONIATOWSKI KRÓL POLSKI

WAWEL ZAMEK KROLEWSKI

ZAMEK KRÓLEWSKI W WARSZAWIE

CZĘSTOCHOWA KATEDRA JASNOGÓRSKA

WISŁA SIĘ PALI STEFAN WIECHECKI WIECH NOWA
dodaj do przechowalni
Opis
WISŁA SIĘ PALI STEFAN WIECHECKI WIECH NOWA
Jedenasty tom „Opowiadań powojennych” najbardziej warszawskiego z pisarzy warszawskich Stefana Wiecheckiego Wiecha. Wiech nie tylko odtwarza koloryt Warszawy, on wręcz tworzy język, gwarę warszawskich drobnych cwaniaczków. Opisując świat z puntu widzenie przeciętnego Warszawiaka cwaniaka, zawsze pewnego swych racji, zauważa w tym świecie masę absurdów, rzeczy pozytywnych i negatywnych. Wiech częstokroć kpi sobie z władzy, ale ponieważ robi to jako pan „Wątróbka” (bo tak się nazywa główny bohater opowiadań Wiecha) to zdaje się, iż można to traktować z przymrużeniem oka. A tymczasem Wiech był po prostu wielkim pisarzem i stworzył tę swoją specyficzną formę, bo może ułatwiała zawoalowaną krytykę i pozostawiała to co najcenniejsze – trochę żartu, śmiechu, przymrużenia oka. A o języku swojej twórczości sam Wiech stwierdził ambiwalentnie: „Pytano mnie, czy uważam się za współtwórcę gwary warszawskiej. Współtwórca to za duże słowo. Starałem się zawsze wiernie ją tylko odtworzyć. Oczywiście zdarzało się na kanwie istniejących zwrotów wyprodukować coś nowego, ale wypadków tych było niewiele”. Tej gwary już prawie nie ma, powracamy więc do Wiecha trochę z tęsknoty za dawną Warszawą, ale może przede wszystkim to po prostu pisarz znakomity, o którym M. Choromański pisał nawet: „Uważam Wiecha za jednego z najlepszych polskich pisarzy współczesnych”. W tym tomie znajdziecie opowiadania z lat 1965-67. Kto czyta Wiecha, ten się uśmiecha!

