TŁUMACZ JĘZYKOWY
Blog wpisy
Bestsellery
AAA
ELON MUSK WALTER ISACSOON TESLA 3
ELON MUSK WALTER ISACSOON TESLA 3

79,99 zł

kg
MARIA PESZEK CD JEZUS MARIA PESZEK
MARIA PESZEK CD JEZUS MARIA PESZEK

59,99 zł

szt.
SZCZERZE DONALD  TUSK
SZCZERZE DONALD TUSK

39,99 zł

szt.
ŚWIAT LONELY PLANET
ŚWIAT LONELY PLANET

121,02 zł

szt.
TO JA ANDRZEJ DUDA POLSKA
TO JA ANDRZEJ DUDA POLSKA

119,99 zł

szt.
ARGENTYNA PODRÓŻE MARZEŃ PRZEWODNIK
ARGENTYNA PODRÓŻE MARZEŃ PRZEWODNIK

49,99 zł

szt.
CHICAGO MIASTA MARZEŃ PRZEWODNIK
CHICAGO MIASTA MARZEŃ PRZEWODNIK

69,99 zł

szt.
POLSKA SILNA HISTORIĄ KAROL NAWROCKI
POLSKA SILNA HISTORIĄ KAROL NAWROCKI

99,99 zł

szt.
ORZEŁ1

ORZEL

ORZEŁ 2

ORZEŁ 4

ORZEŁ PIASTOWSKI PRZEMYSŁAWA II

MIESZKO I KRÓL POLSKI

BOLESŁAW CHROBRY KRÓL POLSKI

KAZIMIERZ ODNOWICIEL

BOLESŁAW KRZYWOUSTY KRÓL POLSKI

WŁADYSŁAW ŁOKIETEK KRÓL POLSKI

KAZIMIERZ WIELKI KRÓL POLSKI

WŁADYSŁAW JAGIEŁŁO KRÓL POLSKI

KAZIMIERZ JAGIELLOŃCZYK KRÓL POLSKI

ZYGMUNT AUGUST KRÓL POLSKI

JAN III SOBIESKI KRÓL POLSKI

STEFAN BATORY KROL POLSKI

ZYGMUNT III WAZA KROL POLSKI

AUGUST II MOCNY KRÓL POLSKI

STANISŁAW AUGUST PONIATOWSKI KRÓL POLSKI

WAWEL ZAMEK KROLEWSKI

ZAMEK KRÓLEWSKI W WARSZAWIE

CZĘSTOCHOWA KATEDRA JASNOGÓRSKA

GIERYMSCY DOROTA ZIERŻANOWSKA LUDZIE CZASY DZIEŁA TOM 20

Dostępność: na wyczerpaniu
Wysyłka w: 3 Dni
Cena: 59,99 zł 59.99
ilość szt.
Zyskujesz 5 pkt [?]
dodaj do przechowalni
Ocena: 0
Producent: WYDAWCA
Kod produktu: 18188624926

Opis

LUDZIE CZASY DZIEŁA TOM 20 - GIERYMSCY

Niewiele jest w historii sztuki znanych rodzeństw. W polskiej zaledwie kilka: oprócz artystów ze słynnego klanu Kossaków, bracia Seidenbeutlowie, Maria i Józef Jaremowie oraz najsłynniejsi - Maksymilian i Aleksander Gierymscy.

Maksymilian Gierymski był starszy o cztery lata. Jako pierwszy pojechał więc na studia do Monachium, będącego wówczas ważnym ośrodkiem kulturalnym i edukacyjnym, przyciągającym wielu Polaków. Na naukę dostał stypendium rządowe. I nie byłoby może w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że uzyskał je, bo jego prace spodobały się namiestnikowi Królestwa Fiodorowi Bergowi.

W środowisku zawrzało, bo kilka lat wcześniej Maksymilian walczył w powstaniu styczniowym, stłumionym przecież przez Berga, nie bez pomocy uchodzących za bezwzględnych, znienawidzonych przez Polaków, Czerkiesów.

Współczesny Gierymskim krytyk Antoni Sygietyński pisał eufemistycznie, że "przedmiot obrazu był zgoła niesympatyczny". Tak czy inaczej, Maksymilian do Monachium wyjechał. Do Polski już na stałe nie wrócił. Przyjeżdżał tu tylko na wakacje, chłonąć atmosferę i wykonywać szkice.W bawarskiej stolicy odnalazł się szybko, a i kompanów mu nie brakowało. Ponoć przyciągał ich... samowar. Maksymilian Gierymski łatwo nawiązywał kontakty. Miał wyjątkowy urok osobisty, a do tego nienaganne maniery. Z jednej strony dobrze zorganizowany realista - nie tylko w sztuce - z drugiej wrażliwiec o melancholijnym usposobieniu. Szybko zdobył nie tylko sympatię kolegów, ale i zainteresowanie kolekcjonerów, które przyszło po międzynarodowych wystawach w Monachium i Wiedniu .Obrazy Maksa Gierymskiego kupił nawet sam Franciszek Józef, a posadę nadwornego batalisty zaproponował artyście turecki sułtan. Tylko w Polsce jakoś nie mógł się Maks przebić. Prace, jakie wysyłał na organizowane tu ekspozycje, spotykały się w najlepszym wypadku z obojętnością. Postanowił zatem zrezygnować z prób wystawiania obrazów w krajów i pędził dostatni, acz bardzo pracowity żywot w Monachium. W swoich obrazach łączył umiejętność rzeczowej obserwacji prozy życia z romantyczną nastrojowością. Malował pejzaże, najczęściej z Mazowsza i Podlasia, sceny rodzajowe, głównie z życia małych miasteczek, wątki powstańcze i wojskowe, a także sceny myśliwskie nawiązujące do rokoka. Zwłaszcza te ostatnie bardzo się kolekcjonerom podobały.

W 1869 r. dołączył do niego 19-letni Aleksander Gierymski. Wspominał go z tamtych czasów Stanisław Witkiewicz, krytyk i malarz, ojciec Witkacego: "Wtenczas był już człowiekiem samotnym, w niezgodzie z otoczeniem, w niezgodzie z samym sobą, ze sztuką, z życiem.

Na tle [...] swoich najbliższych kolegów odcinał się swoją twarzą bladą, nieraz napiętnowaną jakimś bólem i niepokojem pomieszanym z goryczą i ironią. Czuł on i wiedział, kim jest, czuł swoją odrębność, niezależność i siłę talentu, która dla najbliższego otoczenia ginęła w blasku talentu, sławy i stanowiska starszego brata". Nie dorównywał mu też w kwestii życia towarzyskiego. Aleksander Gierymski był zamknięty w sobie, zachowywał dystans. Za to na polu sztuki radził sobie nieźle - za obraz dyplomowy otrzymał złoty medal. Na swobodę twórczą pozwalały mu pieniądze, jakie zarabiał Maks. Niestety przypłacił to zdrowiem. W następnym roku Gierymscy głównie jeździli po uzdrowiskach. Nie pomogły najnowsze metody w stylu pneumatycznego aparatu powiększającego pojemność płuc.

Maks zmarł niebawem w jednym z bawarskich uzdrowisk. Miał 28 lat. Przyczyną było zapalenie opłucnej. Wszystkie ważne obrazy namalował w niecałe cztery lata. Po jego pogrzebie Aleksander powiedział: "Ja od śmierci brata zostałem człowiekiem". Przy okazji dostał mu się niezły spadek. W 1875 r. przyjechał do Warszawy.

Z całej rodziny żyła już tylko jedna siostra. Ojciec umarł w styczniu tego roku, matka kilka lat wcześniej, podobnie jak starsza siostra. Była to zresztą wstrząsająca historia, która nie pozostała bez wpływu na obu braci i ich sztukę. Binia zmarła po porodzie. Przynajmniej tak myślano, gdy wyprawiano jej pogrzeb. Kilka miesięcy później, gdy chowano przy niej zmarłego synka, okazało się jednak, że zakopano ją żywcem. Miała pogryzione ręce.

Gdy Aleksander pojawił się w Warszawie, przeżywał akurat chwilę sławy. Ale do tutejszego środowiska malarzy raczej go nie ciągnęło. Za to na słynnych wtorkach w salonie Heleny Modrzejewskiej bywał często. Kochał się w niej bowiem beznadziejnie już od czasów studiów. A miał sporą konkurencję, bo pod urokiem aktorki pozostawali m.in. Henryk Sienkiewicz, Stanisław Witkiewicz i Adam Chmielowski (późniejszy Brat Albert, notabene święty...).

Modrzejewska nie pozostawała zupełnie obojętna na umizgi o dziesięć lat młodszego Gierymskiego i nie wiadomo, jak by się sprawa skończyła, gdyby nie interwencja męża aktorki hrabiego Chłapowskiego, po której Aleksander spakował manatki i wyjechał do Rzymu.

Tamte czasy wspominał mało entuzjastycznie: "mam siebie, którego nie lubię i muszę mieć ciągle - za to nie mam pieca. Mam towarzystwo, co mi nerwy rozstraja do reszty, dziewczynę, którą nie lubię i obrazy, które nienawidzę - nie mam spokoju".

Był to okres poszukiwań i doskonalenia warsztatu, analizy zjawisk optycznych, światła. Zbliżał się w tym do impresjonistów, jednak pozostał przy realizmie w przedstawianiu. Ze swoich obrazów nie był zadowolony, tworzył ich różne wersje, nieustannie przemalowywał. ...........

Produkty powiązane

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium